Kategorie: Wszystkie | Filmikowe | Ilustrowane | Raca | Relacje | Samo gadanie | Zapiski o... | agility
RSS
poniedziałek, 08 listopada 2010
Międzynarodowa Wystawa Psów w Poznaniu

Jak co roku w Poznaniu na targach była Międzynarodowa Wystawa Psów Rasowych. Raca się na niej socjalizowała, Una biegała na pokazach agility i po wystawowym ringu :lol:
W skrócie: jestem bardzo zadowolona z obu :love:

W mniejszym skrócie ;)
Ze względu na pokazy agility miałam okazję być na hali w piątkowy wieczór (noc właściwie :lol: ) i oczywiście zabrałam ze sobą Racuszka. Wsiowy mój burek wszedł zatem na niemalże pustą halę, lekko ugiął łapki, przywitał się trwożliwie ze biegającym totalnie bez dozoru gończym młodzikiem, po czym uznał, że jest ok. Okazję wykorzystałyśmy maksymalnie, czyli Raca nie tylko obeszła sobie całą halę, ale też poszarpała się ze mną zabawką na wykładzinie - i byłam z niej bardzo, bardzo, bardzo dumna, bo szarpała się ze mną, kiedy obok za frisbee biegały dwa-trzy bordery, a za nią jeszcze łaził ten gończak - i nie puściła, nie przerwała, nie rozproszyła się, chociaż na szczeniaka będącego tuż tuż zerkała. Kiedy gończy sobie polazł, to porobiła też w tych warunkach swoje śliczne zostawania (obok biegające bordery!!) i - w ramach chwytania okazji za ogon - zrobiłyśmy puppy set point na wykładzinie (Susan Salo podkreśla, że ważne jest ćwiczenie na różnych nawierzchniach, okazja potrenowania na hali na wykładzinie? Rzadka!). Szczeniak pracował absolutnie normalnie, całkiem tak jak zawsze :love: na "deser" jeszcze Raca miała okazję pobawić się ze szczeniakiem parsonem i muszę powiedzieć, że się naprawdę ładnie bawiły (ja po Unie jestem na tle psiej zabawy nieco przewrażliwiona, Uny zabawa jest o pół kroku od bójki, a źródło tego jest m.in. właśnie w niedobrych zabawach w szczenięctwie).

W sobotę i w niedzielę na halach już było tłoczno, ale Raca już z halą była zaznajomiona, więc bez problemów - łaziłam z nią po stoiskach, między halami, po halach. Generalnie zatrzymywało nas mnóstwo ludzi witając się ze mną, głaszcząc Racę, część najwyraźniej nas znała, ja nie zawsze wiedziałam, z kim mam przyjemność :lol:



Una biegała na pokazach agility, ale ze względu na moją poturbowaną kostkę, Uny przewodnikiem była Paula. Sucz biegała ładnie, jestem z niej bardzo zadowolona :) i na dodatek elegancko pracowała z Paulą, kiedy ja stałam na środku toru, była taka dzielna :love: aaa, i wygrała wyścigi slalomowe :D



W sobotę do tego Una miała przebadane oczy (wynik badania: oczy czyste) w ramach wspólnej akcji Klubu Ogara i Gończego Polskiego oraz bodajże AR w Lublinie - chcą przebadać oczy jak największej ilości psów i spróbować określić dziedziczenie PRA u polskich ras myśliwskich. W związku z tym badają psy za darmo i pobierają materiał genetyczny. Świetna inicjatywa, popieram całym sercem :)

A w niedzielę Una biegała po ringu wystawowym (kiedy mijał termin zgłoszeń, nie wiedziałam o pokazach, a że wiedziałam, że będę chciała wejść na teren wystawy z dwoma psami, to chociaż jednego chciałam mieć "na legalu"), a że gończe są wystawiane za darmo, to co mi szkodziło? Do niczego nam to niepotrzebne, szampionatu się Una dochrapała już dawno, na wystawowe wygrywanie to ona nie dość ładna, jest, ale skoro potrzebowałam wejściówkę... 8-) W każdym razie Una zachowała się bardzo dziwnie, bo cofnęła się przed sędziną i nie chciała się jej dać obmacać :shock: Szok, bo ona do ludzi jest zawsze bardzo miło nastawiona i zawsze problemem przy jej macaniu było to, że się radośnie do sędziego wiła :lol: oprócz lekkich problemów z macaniem pokazała się bardzo ładnie, ładnie biegała i ładnie stała :) Ocena absolutnie zgodna z przewidywaniami: dosk, 2/2 :lol:

 

Za zdjęcia dziękuję: niezawodnym JiMom oraz Markowi Rezonowemu :)

22:42, hulajdusza4 , Relacje
Link Komentarze (7) »