Kategorie: Wszystkie | Filmikowe | Ilustrowane | Raca | Relacje | Samo gadanie | Zapiski o... | agility
RSS
środa, 09 kwietnia 2008
Zawody w Płocku

Czy ja zawsze muszę mieć tak mało czasu? ;)

No dobra, już się nie wykręcam, tylko piszę. Pomimo ciężkiego tygodnia i co-nieco naruszonego stawu skokowego nogi prawej, dzięki wydatnej pomocy Tośki, w niedzielę dotarłyśmy wraz z Uną na II zawody kwalifikacyjne do MŚ. Oczywiście MŚ to nie dla nas (na razie :]), ale zawody to zawody :)

Pogoda była średnia, atmosfera gorąca, przemiłe znajome twarze, a także kilka nowych. Słowem - było super :)

Torek A1 wydał mi się całkiem przyjemny. Trochę trzeba było pobiec, po kładce nie całkiem wiedziałam, jak zrobię, ale miałam opracowane dwie wersje :) Jak zawsze spokojnie poszłam po Unę, jak nie-zawsze zdjęłam but i skarpetkę i w tym dokładnie momencie usłyszałam, że jestem wzywana na start :o w szalonym tempie założyłam ściągacz na moją uszkodzoną kostkę, wcisnęłam but, skarpetkę porzuciłam i biegiem na start, w biegu zrzucając polarek. Tak więc już na start dotarłam z zadyszką lol I co tu dużo mówić, pomimo takiego początku pobiegłyśmy ten torek naprawdę nieźle :) płynnie, zgrabnie i szybko :) Una stanęła na pierwszym stopniu podium zostawiając na pobitym polu bordery i belgi, i całą resztę psów także pucharW prędkość, którą przeczytałam przy Uny imieniu - 6,23 m/s - to aż mi się wierzyć nie chce hura!Oto filmik z biegu:

Torek agility open wydał mi się stanowczo zbyt prosty jak na kwalifikacje do MŚ :] był całkiem przyjemny :) Jak dla nas - był to tzw. "happy off-course": złapałyśmy dyskwalifikację, ale bieg uważam za bardzo, bardzo udany. Najpierw Una została na całe pół kroku, co jest dużym sukcesem :] Potem nam ładnie wyszła zmiana za palisadą, dzięki której bez problemu naprowadziłam ją na odpowiednią hopkę. Zakręt po tunelu wyszedł po prosu genialnie ciasno. A potem skopałam Unie wejście w slalom, wypychając ją zdecydowanie za daleko. Potem Una ślicznie dała się nakierować na dobrą dziurę tunelu. A potem skoczyła strefę na kładce i wparowała w tunel - deteczka :] i końcówka też wyszła ślicznie :) Wnioski - jak już będziemy miały jak, trzeba poćwiczyć wejścia w slalom i kombinacje z kładką i tunelem na wprost :)
Filmik:
Jumping open też był przyjemny i też złapałyśmy detkę - już na trzeciej przeszkodzie. A potem na śmierć zapomniałam co jest dalej, więc najkrótszą drogą opuściłam tor :) Trochę żałuję, ale co tam :)
21:09, hulajdusza4 , Filmikowe
Link Dodaj komentarz »