Kategorie: Wszystkie | Filmikowe | Ilustrowane | Raca | Relacje | Samo gadanie | Zapiski o... | agility
RSS
sobota, 08 maja 2010

Ile to czasu minęło od ostatniego wpisu? Dużo niestety, i dużo się działo, i dobrego, i złego... o części tu napiszę, a o części nie... może kiedyś, później...

W styczniu gościliśmy w Polsce niezastąpionego Nigela na agilitowym seminarium, na którym niestety Una zakulała. Przyczyną okazał się być bliżej nieokreślony uraz tkanek miękkich. Troszkę histeryzowałam na ten temat i w efekcie Una nie agilitowała aż do kwietnia.

W lutym byłyśmy - ponownie - w Siennej na konferencji. Wolne przedpołudnia spędzałyśmy szwędając się po górkach - spokojnie i niespiesznie ze względu na Unową łapę

Una w górach

a popołudniami ja pracowłam, a Una grzecznie spała

Una na kanapie

Pod koniec marca wreszcie zima odeszła, śniegi stopniały i można było nacieszyć oczy pierwszymi kolorami

krokus

Pozwoliłam też wreszcie Uniakowi na trochę szleństw...

z piłką

W kwietniu zainaugurowałyśmy sezon pływacki

w wodzie

i gościliśmy na naszym terenie Darka Radomskiego i silną ekipię szkolących się dogfrisbiarzy

Java

W kwietniu też pojawiłyśmy się wreszcie na zawodach agility (w Czeladzi), które były bardzo sympatyczne i na których dobrze mi się biegało. Tylko jakoś bez efektów :)

Maj zaczęłyśmy bardzo agilitowo, fantastycznymi zawodami w Bydgoszczy, na których startowała rekordowa liczba Artefaktowiczów (Ania&Bibi, Ewka&Haker, Martyna&Daisy, Kinga&Shaggy, Tośka&Loca, Paula&Wena, ja&Una) :) i do tego każdy zaliczył jakiś większy lub mniejszy sukces, większość też przynajmniej raz stanęła na podium :) Hura! :D

A największe "hura!" dotyczy tego biegu:

czyli wygranego egzaminu A2 :) Co dało nam awans do A3!! :D

Do tego - żyć nie umierać - fotografów w bród było, więc i mój czarny Uniak na fot trochę się załapał! Autorom zdjęć serdeczne dzięki!

 

A o reszcie... Wam może kiedyś opowiem... tymczasem - kciuki potrzebne!

22:15, hulajdusza4 , agility
Link Komentarze (3) »